Z ostatniej chwili!

Piszcie do nas na asku wasze ulubione momenty z opowiadania! Chcemy dowiedzieć się, co wam się najbardziej podobało :)

piątek, 31 stycznia 2014

37. Olivia



Rozdział 37

Początek rozdziału – scena erotyczna. Jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinnaś tego czytać, bla bla bla i tak wiem, że to przeczytacie zboczuchy!

- Harry! – krzyknęłam, czując jak przyjemność w moim podbrzuszu rośnie z każdym jego pchnięciem. Wbiłam swoje paznokcie w jego odsłonięte plecy, na których mięśnie napinały się przy każdym jego ruchu. Opuścił głowę koło mojej szyi, lekko całując moje ramię, kiedy dodatkowo pieścił mnie szepcząc do ucha namiętne słówka. Czułam, że jestem blisko a jak na zachowanie Harrego z całą pewnością mogę stwierdzić, że też jest na krawędzi.
- Ja pierdole – wymamrotał, wciągając powietrze. Jego loki połaskotały mój policzek kiedy wpił się w moje usta, trafiając idealnie w mój punkt G. Jęknęłam mu w usta, wyginając plecy w łuk. – Kurwa, nie masz pieprzonego pojęcia jak twoje ruchy i odgłosy mnie podniecają – warknął, wędrując dłońmi po moim ciele. Na jego czole pojawiły się kropelki potu, które sprawiły że brązowe spirale przylepiły się do jego skóry. Wyglądał cholernie seksownie nade mną z przygryzioną wargą i płytkim oddechem. Zamruczał mi do ucha, lekko go przygryzając.
- Haaaaaaaaaaaaaaaaarry! – jęknęłam czując jak triumfuję. Moje paznokcie na pewno zostawiły ślady na jego umięśnionych plecach, kiedy ostatni raz wbił się we mnie z największą mocą i zachłannością. Oboje doszliśmy w tym samym momencie, czując jak nasze płyny się ze sobą zlewają.
- O kurwa – wycharczał, opadając na moje ciało. Owinął swoje ramiona wokół mojego ciała, nadal ze mnie nie wychodząc. – To był najlepszy seks jaki w życiu uprawiałem – zarumieniłam się cała i jęknęłam, kiedy opuścił moje wnętrze. Westchnęłam głęboko a Harry wtulił się we mnie, kładąc głowę na mojej klatce piersiowej. Połaskotał mnie przy tym i złożył długi pocałunek na moim brzuchu.
- Kocham Cię – wyszeptał, kiedy moje powieki powoli opadały.
- Ja Ciebie również, Harry – odpowiedziałam, czując jego uśmiech przy mojej skórze. Zasnęłam z zabójczym spokojem, nie wiedząc co mnie czeka jutro. 




SUPRAJS
EPILOG

3RD PERSON POV



Wszyscy razem, Olivia, Ruby, Harry, Niall, Liam, Louis, Harry, Zayn i Caspar, wrócili do szkoły dwa dni przed zakończeniem roku. Oczywiście, nie umknęło to uwadze dyrektora. Starszy mężczyzna poprosił ich do swojego gabinetu, co wróżyło bardzo źle. Głowa szkoły mówiła takie słowa, że wstyd je powtórzyć. Nauczyciel nie powinien mówić takich wyrazów w szkole.
Każdy z nich był przerażony rozłąką, a najbardziej Louis, który zdawał sobie sprawę, że to jego ostatni rok w tej szkole. Uderzył dłonią w ścianę, kiedy wyszedł od dyrektora. Miał do podjęcia ciężką decyzję, od której zależało czy zostanie w murach tej szkoły. Ale sam nie był pewien czy chce nadal patrzeć na Olivię i Harrego, czy da radę oglądać szczęście dziewczyny i przyjaciela.
Następnego dnia, paczka zrobiła sobie wolne. Jeden dzień nieobecności w tę czy we w tę nic nie szkodzi. Olivia spędziła ten dzień z Harrym na siedzeniu i oglądaniu filmów, gdyż było bardzo gorąco.
- Co dalej będzie? – zapytała Olivia schylając się, by włożyć kolejną bluzkę do ogromnej torby. Z utęsknieniem i głęboką nostalgią myślała o Calebie, który obiecał że po nią przyjedzie.
- Nie wiem – Harry leżąc na jej łóżku, wzruszył tylko ramionami, podziwiając jak taka śliczna dziewczyna może stać przed nim i oświadczyć, że jest tylko jego.
- Nie chce się z Tobą rozstawać – wyszeptała dziewczyna, przysiadając na krańcu łóżka. Chłopak bez dłuższego zastanowienia objął ją, przyciągając do swojego ciepłego ciała. Złożył pocałunek na jej głowie, lekko masując plecy. Kiedy ja się kurwa stałem taki ckliwy? – pomyślał, przygryzając wargę.
- Ja też nie, ale ty wracasz do Kalifornii, ja jadę do Polski.
- Zabierz mnie ze sobą.
- Ale nawet nie wiesz jak tam dokładnie jest ,czego się spodziewać. A jakbym jechał do piekła?
- Zawsze chciałam zobaczyć piekło – wzruszyła ramionami, uśmiechając się.
- A jakby byli tam źli nieśmiertelni, którzy z chęcią wykupili by takie ślicznotki jak ty? – zapytał, okręcając jeden z jej kosmyków ciemnych włosów wokół swojego palca. – A jakbyś wpadła im w oko, mogą zechcieć Cie wykupić.
- Nie powstrzymałbyś ich?
- Pewnie zależałoby od tego ile by dawali – wzruszył ramionami a dziewczyna kuksnęła go w ramię.
- Nienawidzę Cię – burknęła, śmiejąc się z chłopaka.

Ruby nie odzywała się do Nialla, za to, że porównał ją do Emmy i była w chłodnej bibliotece z Marcelem. 
- Co Ci jest, hej? - z zamyślenia brunetkę wyrwał Marcel, który wpatrywał się w nią od dłuższego czasu. Dziewczyna westchnęła przeciągle, wiedząc, że to ją w końcu czeka. Będzie musiała pożegnać się z przyjaciółmi, chociaż bała się tego cholernie. Od zawsze nienawidziła pożegnań, przerażona była tym, że już nigdy może ich nie zobaczyć. Kiedy tylko pomyślała o spotkaniu z blondynem, żołądek przewracał się jej wielokrotnie. 
- Kochasz go przecież. - powiedział chłopak.
- Wiem, że go kocham i to jest w tym wszystkim najgorsze. 
- To weź, z łaski swojej, się w garść i leć do niego, powiedz mu to, daj mu z liścia, opieprz go i pozamiatane - otworzyła szerzej oczy, dziwiąc się słowom chłopaka. A gdyby jeszcze to było takie proste. 

Sam blondyn był u Louisa i razem dołowali się nawzajem. Zayn był na boisku razem z Casparem i Liamem. Cała trójka próbowała znaleźć sobie dziewczynę. Popisywali się przed wszystkimi. Tak minął przedostatni dzień szkoły. Jak widać, nie najlepiej.


Następnego dnia wszyscy ubrani na biało-czarno stali na Sali gimnastycznej. Wśród uczniów panowała niesamowicie szczęśliwa atmosfera. Jedni umawiali się na spotkania w wakacje, na przykład Caspar i Ruby, a inny marzyli o spokoju od tego całego zgiełku, czyli Olivia. Była jeszcze trzecia grupa; grupa, która czekała na swój wyjazd do Polski. Ponad dziesięciu chłopaków i siedem dziewczyn przygotowywało się do tej właśnie wyprawy szkoleniowej. 
-Mogę prosić o uwagę? – spytał dyrektor, a wszyscy ucichli. – Chciałbym bardzo podziękować wszystkim uczniom. W tym roku byliście naprawdę świetni! – brawa. – Jednak zawiodłem się na jednym z nich. Niallu Horanie, miałeś grać Romea. Ale to nic. Adam cię zastąpił. 
Ruby zakryła usta ręką. Było to takie śmieszne, jak wyczytanie pobożnej staruszki na ambonie, że nie dała nic na mszę. Bynajmniej dla niej.
 -W tym roku postanowiliśmy, że uczniowie kończący trzecią klasę ze średnią co najmniej pięć zero dostaną pięćset funtów za tak dobre wyniki w nauce. Louis otworzył usta. Chłopak miał średnią trzy dwadzieścia pięć. Jego pięści się zacisnęły. - Pieniądze wręczą potem, osobiście. Bądźcie ostrożni w wakacje i do zobaczenia.
Olivia złapała Harrego za dłoń i wyciągnęła poza halę. Było trochę gorąco, ale w taki dzień nikomu to nie przeszkadzało. 
 -Więc… Dziś wyjeżdżamy – mruknął Harry. – Będę tęsknił. 
-Hm… no tak, ale to i tak lepiej niż u Ruby i Nialla – Olivia starała się zachować dobry nastrój, mimo iż miała ochotę płakać. – Pokłócili się jeszcze na Bahamach. 
-Wiem. Nie odzywają się do siebie. No, ale na szczęście my nie jesteśmy nimi – powiedział i pocałował dziewczynę.
 -Ale w sumie to fajny jest ich związek – wtrącił się Zayn, obejmując parę ramionami. – Bez smutków, proszę! Za chwilę jedziemy do kraju, gdzie chłopak w rurkach to pedał, żule spod biedronki, którzy śpiewają to artyści, a wódka to jedyny obowiązek to wódka!
 -Pocieszyłeś mnie – westchnęła Olivia i wyswobodziła się z objęć. – Ja wracam do Kalifornii. 
-Okej, Ruby! Gdzie jesteś?! Gdzie jest Ruby? – spytał Liam wpychając swoją głowę między Zayna, a Harrego. 
-Po co ci ona? – Harry pogłaskał przyjaciela po policzku, a Zayn i Olivia wybuchli śmiechem. 
– To chyba Horan powinien jej szukać. 
-No właśnie chodzi o to, że pomagam jej szukać Niallowi. Boże, tracę ochotę do bycia w związku – westchnął i rozejrzał się. Niall stanął przed nimi w całej swojej okazałości. Miał ręce założone na piersi, a jego mina nie wskazywała na to, że był szczęśliwy. 
-Co? Nie znalazłeś jej? 
-Znalazłem, znalazłem. Żegnała się z Marcelem, a jak poprosiłem ją o rozmowę, to powiedziała, że za chwilę.
 -No, brawo Niall – nie wiadomo skąd pojawił się Lou. – Przez ciebie pali, ignoruje cię, woli Marcela od nas – szatyn poklepał go po plecach. – Co jeszcze? 
 Nikt nie udzielił ustnej odpowiedzi, za to Ruby, niczym kilkuletnie dziecko, wskoczyła na plecy Zaynowi. Pisnęła podekscytowana i oplotła nogami jego biodra.
-Wesołych wakacji, Perrie! – krzyknęła do blondynki, z którą się już dawno pożegnała. – Co tam? 
-Ruby, co ty taka szczęśliwa?
 -Koniec szkoły, Zayn! – krzyknęła Olivia i mocno przytuliła się do swojego chłopaka. - Czujecie to?
- Właśnie nie, kiedy to opijamy? - Ruby poruszyła ochoczo brwiami i przybiła piątkę z Olivią, kiedy dziewczyna się zaśmiała. 
- Caleb! - od odpowiedzi odwiodła ich brunetka, która pisnęła, podskakując. Harry ze zdziwienia odsunął się od dziewczyny a Louis zmrużył oczy. 
- Osz kurwa, jaki on jest przystojny! - krzyknęła Ruby, chwiejąc się na plecach mulata. Widziała kontem oka jak blondyn zaciska szczęka a nozdrza rozchylają się pod wpływem złości. Ups.
- Caaaaaaaaaleb! - usłyszała jak Olivia krzyczy i chwilę potem zauważyła jak jej drobna postać oplata rękami umięśnione ciało przystojniaka. 

- Kto to? - warknął Louis, zakładając ręce na piersi. Harry wyglądał tak samo, tylko tyle, że jedyną rzeczą jaka powstrzymywała go od rzucenia się na przyjaciela Olivii to dłoń Nialla na jego ramieniu. 
 -To Caleb – powiedziała dziewczyna na plecach Malika. – Przystojniejszy niż myślałam – mruknęła. – Cześć, Caleb! – krzyknęła machając do niego jedną ręką. Olivia przyłożyła dłoń do skroni i zrobiła się lekko czerwona. 
-Przepraszam za nią. Nie wiem skąd w niej tyle pewności siebie. To moja przyjaciółka. 
-Och, spokojnie. Lubię otwarte osoby, przecież wiesz – zaśmiał się chłopak. Zayn ścisnął pośladki brunetki, a ta jęknęła cicho zwracając uwagę paczki. 
-No co, on mnie maca po tyłku – poskarżyła się i zeszła. Niall posłał mulatowi wściekłe spojrzenie. Pomiędzy nimi przepchał się pan Olaph.
 -Wszyscy, którzy jadą zbiórka. Policzę was i pożegnacie się z kim tam chcecie. Zayn natychmiast objął Ruby, a Harry podbiegł do Olivii. Niall zacisnął szczękę tak samo jak Louis. Po sekundzie Ruby tuliła się do Liama. Louis prychnął i ruszył gdzieś. Gdy Olivia to zobaczyła pobiegła za nim. 
- Hej, co się dzieję - zapytała nie wiedząc co powiedzieć. Chłopak westchnął i z bółem w oczach spojrzał w jej brązowe tęczówki, jeszcze kilka dni temu mógłby powiedzieć, że jest cała jego. 
- Wyjeżdżam, Olivia - odpowiedział, wzruszając ramionami. Dziewczyna cofnęła się kilka kroków, czując jakby dostała z liścia.
- Jak to WYJEŻDŻASZ? - krzyknęła, wyrzucając ręce w powietrze.
- Trzecia klasa, ostatni rocznik, kojarzysz coś? - wzruszył ramionami i zanim spostrzegł, dziewczyna szlochała mu w ramię, mocno go obejmując. Westchnął, chcąc napawać się tą chwilą. Tak dawno miał ją w ramionach.
- Nie opuszczaj mnie, nas. Przepraszam, Lou, że tak wyszło, przepraszam, ale nie wyjeżdżaj, przyjedz tutaj, nie wiem, nie zdaj, cokolwiek, bądź z nami, rozśmieszaj nas, wkurwiaj nas, po prostu bądź.
- Nie mogę, Oliv, przykro mi. 
- Nie, nie, nie. Nie może tak być - zaciągnęła nosem, przecierając twarz od łez. Chłopak zostawił na jej policzku wydłużony pocałunek, lekko zahaczając koniuszek ust i bez słowa odszedł od dziewczyny, ostatecznie się z nią żegnając. 

Olivia podeszła do Harrego, który mrużył oczy.
-Ty też mnie opuszczasz? - spytała ze łzami w oczach. 
-Wrócę, kochanie - powiedział i pocałował ją napiętnie, lecz pewnie. - Obiecuję.
-Ale... będę tak bardzo tęsknić!
-Zadzwonisz do Ruby i razem się zabawicie - po głowie lokowanego chodziły sprośne myśli, które brunetka od razu połapała.
-Pieprzony zboczeniec! - uderzyła go lekko w ramię. - Ruby jest chyba umówiona na wakacje z Casparem i Marcelem.
-Pff... frajerzy. Ty jesteś najlepsza - znów połączył ich usta. -Lecę, bo mnie zostawią tu.
-Nie obraziłabym się - powiedziała, a chłopaka już nie było.

- Możemy porozmawiać? - zapytał blondyn Ruby, kiedy jakimś cudem zostali tylko we dwójkę.
- Porozmawiać, koń by się uśmiał - warknęła Ruby, próbując się uspokoić.  
- Przepraszam – uniósł jej głowę. – Przepraszam, że jestem takim chujem – powiedział patrząc jej w oczy. – Chciałem dla ciebie jak najlepiej – pogłaskał kciukiem jej policzek. – Ale wyszło źle. Przepraszam za tamto porównanie. Przepraszam, za to, że nie spełniłem twoich oczekiwań. Przepraszam, że pojawiłem się w twoim życiu. - spojrzał w jej tęczówki wypełnione łzami. 
- Jesteś frajerem - powiedziała Ruby.
- Wiem. 
- I idiotą i kretynem i skończonym debilem - dodała.
- To też wiem.
- I tak bardzo Cię nienawidzę, że sprawiłeś, że tak bardzo Cie kocham, palancie - warknęła, przykładając czoło do czoła chłopaka.
Ich usta naprały na siebie w tym samym czasie, co dodało tylko namiętności. Ich wargi poruszały się zgodnie, jakby były tylko do tego stworzone. Ręce brunetki odnalazły włosy chłopaka a Niall przysunął dziewczynę do siebie, trzymając ciasno jej biodra. 

- Kocham Cię - wyszeptał blondyn, kiedy z braku powietrze musieli się od siebie odsunąć. Nie dał szansy na odpowiedź Ruby bo odwrócił się, znikając w tłumie. Ruby stała patrząc z tęsknotą na plecy chłopaka, będąc w całkowitym szoku, czując jeszcze na spuchniętych ustach namiętny pocałunek z chłopakiem.
- Żegnaj - wyszeptała, czując jak jedna pojedyncza łza spłynęła po jej zarumienionym policzku.

Harry klepnął brunetkę po plecach. 
-Pa, Rubie – cmoknął ją po przyjacielsku w policzek i szybko gdzieś pobiegł. Po chwili obie brunetki stały obok siebie. Patrzyły na zgrupowanie. Olivii sączyły się łzy, ale Ruby nie okazywała żadnych emocji. 
-Idziemy? – spytał Caspar. Ruby skinęła głową i oddaliła się z przyjacielem. 
-Wróci – wyszeptał Caleb i objął przyjaciółkę. Oboje patrzyli na znikające osoby. Teleportacja. Po tym zdarzeniu para ruszyła do samochodu, jednak nie było dane tam dotrzeć, bo Olivia zemdlała.



_______________
Cześć! Tutaj Grossa, w sumie napiszę Weronika, bo to wyjątkowa okazja. Hm, bardzo bardzo i to bardzo dziekuję ukochanej Julce, że dałą mi szansę na pisanie tego jakże wspaniałego opowiadania. Byłam bardzo szczęśliwa, że mogłam brać udział w historii Ruby i Olivii i cholernie wdzięczna, że mam takie czytalniczki jak wy. Kocham Was i to bardzo bardzo bardzo x923839045849058304589043 i z ogromnym smutkiem zapraszam do przeczytania notatki Julki, którą znajdziecie poniżej. Suprajs mam nadzieję, że sie udał. Wpadłyśmy nagle na taki pomysł z Julią i tak wyszło. Bardzo byłybyśmy wddzięczne gdyby każdy, ale to każdy kto przeczytał chociaż jeden rozdział tego opwoiadania, skomentował epilog. Bardzo jest mi jednakże smutno, bo nie czułam się hmm docenniana? Nie do końca poczułam sie jak 'w domu'. Czułam się jakbym nie była dla was jakby hmm współtwórcą opowiadania tylko tak na próbę. Niektóre komentarze bardzo poprawiały mi humor i motywowały do dalszego pisania ale niektóre sprawiały że żaliłam się Julce, że nie czuję się dobrze. I tak bardzo bardzo bardzo Was kocham i uwielbiam! I nidgy nie zapomnę. xx


Nie, ja tylko płaczę. Och, tak. Dix-beksa. No to doszłyśmy do końca jednej części naszego opowiadania. Jestem taka dumna. To było niesamowite, ale bez was by się nie udało. Kocham was. No nie będę się rozpisywać. Najważniejszą rzeczą jaką chciałam wam powiedzieć to to, że zawieszamy bloga do odwołania. Powód? Ostatnimi czasy było mało komentarzy, więc proszę, aby teraz każdy skomentował. No i jeszcze zajrzyjcie na dniach, bo Grossa na odejście ma dla was niespodziankę. Liczę, że zrobicie nam tu niespodziankę i napiszecie swoje opinie.  Będę tęsknić xx

33 komentarze:

  1. Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ! To sie tak nie może skończyć ! Nie nie nie nie ! Zostawicie nas tak teraz ? :'(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak, dlaczego to nie możliwe... Przez was płaczę jaj jakaś idiotka. DLACZEGO WSZYSCY ZAWIESZAJĄ BLOGI. JA NIE PRZEŻYJĘ BEZ TEGO OPOWIADANIA. MYŚLĘ ŻE ASK BĘDZIE DALEJ DZIAĹAŁ BO SIĘ KOMPLETNIE ZAŁAMIĘ. DZIEWCZYNY TRZEBA BYŁO ZNÓW ROBIĆ LIMITYA BYŁOBY ŁATWIEJ I KOMENTARZE BY PRSYBYWAŁY... ROZDZIAŁ I EPILOG JAK ZAWSZE GENIALNE. Mam nadzieję że za niedługi czas wrócicie i konttnuujecie bloga... Smutno mi jak cholera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i przepraszam za błędy bo piszę z telefonu

      Usuń
  3. ojej mam nadzieję że będzie II część.. ja cię kocham Grossa i zawsze lubiłam rozdziały które pisałaś <3
    aww świetny rozdział! zrobiłyście taki suprajst z epilogiem ;) szkoda mi Lou. hah słowa Zayna o Polsce .... hah xx
    doo mam nadzieję następnego dziewczęta xx (nie wierze że to napisałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję, że pojawi się II część tego opowiadania... odkąd znalazłam tego bloga stał się mi w pewnym sensie bliski i z niecierpliwością czekałam na rozdziały <3
    Dziewczyny, uważam, że macie wielki talent, na prawdę :) to opowiadanie trafiło w mój gust i każdy rozdział wciągał mnie jeszcze bardziej :)
    Chciałabym, aby blogów takich jak wasz było więcej :)
    Więc...mam nadzieję, że do zobaczenia xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chce next! Kocham to opowiadanie i kocham was!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. nie!!!! Błagam!!!!!!!! To nie może być koniec!!!!!! Bez was moje życie nie ma sensu. Proszę, nie zostawiajcie nas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniec ? Jakieś żarty mam nadzieję ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieee :c i czemu Grossa odchodzi ? Nie bd posac juz w drugiej czesci ? I proosze wroćcie szybko bo nawet jesli jest mało komentarzy to nie ważne bo te kilka osób uwielbia te opowiadanie i przezywa ta historie mniej wiecej tak samo jak i wy wiec nawet dla tych osób warto pisać dalej :) <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale jak? Koniec? Dlaczego? Kompletnie sie tego nie spodziewalam. To byla taka niespodzianka ze az sie poplakalam. Czy po tym co powiedziala/napisala Dix mam rozumiec ze w 2 czesci nie bedzie Grossy? Bez niej to juz nie bedzie to samo =( Razem dopelanialyscie siebie i to opowiadanie. Prosze nie robcie mi tego =C i jeszcze zawieszacie bliga do odwolanie tego juz jak dla mnie za duzo. Za duzo wrazen jak na jeden dzien. ='C Kocham was oby dwie rowniemocno ♥ do zobaczenia nie dlugo. Mam nadzieje ze w takim samym skladzie sie spotkamy =* @Magdalovefood

    OdpowiedzUsuń
  11. To opowiadanie bylo extra... mam nadzieje ze bd 2vczesc

    OdpowiedzUsuń
  12. Życie traci sens. ;_______;

    OdpowiedzUsuń
  13. No wiecie co tak kończyć ! Grossa szkoda że nie czułaś się dobrze w tym opowiadani ale ja moge z ręką na sercu powiedzieć że cię cholernie lubie i nie chcę żebyś odchodziła:)
    Jest mi naprawdę przykro że to opowiadanie już się kończy ale was rozumiem
    +++
    Wasza fanka ♥ @luvmyirishboyy

    OdpowiedzUsuń
  14. oemdzi jak słodko *0* Ruuuuuby i Niallller #<3 kocham ich tak bardzo mocno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! co do prawdy wolałam jak Oliwia była z Louisem to i przekonałam się co do HARREGO <3 ale smutnooooo mi bo Louis skończył 3 klasę jestem w nie pewności co dalej będzie ;c A TERAZ CHCIAŁABYM WAM DWÓM PODZIĘKOWAĆ Z CAŁEGO SERCA ZA TP WSPANIAŁE OPOWIADNIE ! WIEM ŻE MOŻE JAKO CZYTELNICY NIERAZ SIĘ NIE SPRAWDZAŁYŚM ALE JA JAK ZAWSZE WCHODZIŁAM I WYDZIAŁAM NOWY RODZIAŁ TO STARAŁAM SIĘ GO KOMENTOWAĆ :* JESTEŚCIE OBYDWIE WSPANIAŁE A TEN BLOG JEST JEDNYM Z NAJLEPSZYCH JAKIE KIEDYKOLWIEK CZYTAŁAM (a uwierzcie mi dużo ich czytałam xd ) mam nadzieję że blog będzie niedługo znowu odwieszony <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zobaczyłam napis "epilog" w rozdziale to myślałam że to jakieś pieprzone żarty ! Jednak to nie żart. Inaczej sobie to wyobrażałam, jakoś bardziej... szczęśliwie ? Tak, chyba wyobrażałam sobie to zakończenie bardziej w stylu happy and'u. To nie skończyło się dobrze ani dla Olivii ani dla Ruby :( Mam nadzieję, że napiszcie razem jeszcze nie jedno i nie dwa opowiadania a dużo, dużo więcej. Jesteście wspaniałe, bohaterowie są wspaniali, rozdziały są wspaniałe, epilog jest wspaniały, ta historia jest wspaniała ! Uwielbiam Was ! Dziękuję wam za to że pisałyście mimo niezbyt dużej ilości komentarzy. To był pierwszy fanfiction jaki czytałam z bohaterami którzy mają moce nadprzyrodzone i na pewno dzięki wam przeczytam takich więcej ! DZIĘKUJĘ WAM ZA WSZYSTO ! / Lulu

    OdpowiedzUsuń
  16. Przez was się (prawie :D ) rozpłakałam. W pewnym momencie to opowiadanie stało się dla mnie bardzo ważne. Jako obserwator codziennie wchodziłam na bloggera i sprawdzałam czy są jakieś nowe rozdziały. Jeśli były i w tym rozdział od was, najpierw czytałam resztę, a potem dopiero wasz.
    Ten blog należy do moich ulubionych. Obie macie WIELKI talent. Mam szczerą nadzieję, że będziecie kontynuować to opowiadanie, może nawet zaczniecie nowe. KCHAM I BARDZO DZIĘKUJE ZA TO OPOWIADANIE!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział jak zwykle genialny :). Szkoda że to już koniec ale czekam niecierpliwie na drugą część.
    Całe opowiadanie było genialne i było najlepszym opowiadaniem jakie do tej pory przeczytałam.
    DZIĘKUJE WAM ZA WSZYSTKO! :D

    PS. Grossa szkoda że rezygnujesz rozdziały które pisałaś były genialne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak moge was jednocześnie kochać za tak cudowne pisanie i nienawidzić w tym samym czasie ? To chore xd

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę mi smutno że już koniec pierwszej części, ale pocieszam się tym że będzie kolejna część :D
    Świetny rozdział :)
    Scena erotyczna Harrego i Olivi :D Hmm ♥ Boska :D
    Jak ja nie lubię pożegnań.. :(
    Ruby wskoczyła Zaynowi na plecy.. To mi się bardzo podobało :)
    Czekam już na rozpoczęcie drugiej części :)
    ~ @Roxy_Wachowiak
    ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wcale nie placze to oczy mi sie poca

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesteście Cudowne :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże nie !!! To opowiadanie było, jest genialne :* Nie ma takiego drugiego. Ja chcę drugą część :) I nie żartuje :D Znalazłam opowiadanie na blogu Grossy i przeczytałam, nie komentowałam bo moje lenistwo nie zna granic. Jeżeli napiszecie 2 część (macie to zrobić XD) to ja będę pierwszą czytelniczką i na pewno nie ostatnią. Czekam <33

    OdpowiedzUsuń
  23. To nie moze byc koniec!! Nie, nie zgadzam sie!! Ale i tak was kocham! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie idealne <3 Po prostu nie można się do niczego przyczepić... Wszystko jest idealnie dopracowane <3
    Po prostu CUDO :*
    -
    http://you-and-i-fanfiction.blogspot.com/
    -
    Pozdrawiam! Xx
    / Haz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Płacze przez tą końcówkę z Niallem i Ruby!! Jezuu to było takie ahhusujquyab!! Cieszę się że to nie koniec :) Ale jestem ciekawa co będzie po wakacjach czy Olivia i Harry będą nadal razem co będzie z Louisem oraz Ruby i Niallem? Kocham Nialla i Ruby jako pare!!!! *_* Opowiadanie mega!! Czekam na 2 część!! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapraszam :) http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudo.No i co z Ruby i Naill'em .?
    Czemu on sobie poszedł.?
    Co z Olivią.?
    Czy Perrie wróci do Zayn'a.?
    Kiedy odwiesicie bloga,bo ja się doczekać nie umiem już .?
    Kocham was za to opowiadanie,jest boooooskie <3.!

    OdpowiedzUsuń
  28. Boskie!!!!!!!!!! Nie moge sie doczekac, kiedy odwiesicie bloga?

    OdpowiedzUsuń
  29. Już kończcie :( serce mi się kraja :(((( nie, wcale nie płaczę.... TYLKO BECZE :'(

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie prosze nieh to nie bedzie koniec

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowny ♡ mam nadzieję że będzie druga część

    OdpowiedzUsuń
  32. BOŻE! To koniec?!? Niee! I co ja będę teraz czytać ? ;( To było idealne :3 Płacze :( Mam nadzieje ze napiszesz drugą część. Proszę! ♡ Kocham Cię! /Ali

    OdpowiedzUsuń